Paweł Adamowicz kandydat na prezydenta miasta Gdańska 2018 | Wszystko dla Gdańska

Bądźmy razem

fot. Piotr Połoczański www.redwedding.pl www.photolife.pl www.facebook.com/poloczanski

Drogie Gdańszczanki i drodzy Gdańszczanie!

Dziękuję za 139 790 głosów, które oddaliście, aby poprzeć moją kandydaturę na urząd prezydenta miasta Gdańska. Dziękuję, że uwierzyliście, iż jestem w stanie udźwignąć ciężar obowiązków.  Dziękuję również wszystkim tym, którzy głosowali na innych kandydatów – dla demokracji najważniejszy jest sam akt wyboru. Dziękuję za najwyższą w historii frekwencję w przedterminowych wyborach, która osiągnęła niemal połowę uprawnionych do głosowania.

Każdy głos oddany na moją kandydaturę to głos poparcia wizji Gdańska jako miasta wolnego, otwartego, solidarnego. Nie jestem drugim Pawłem Adamowiczem, ale obiecuję kontynuować jego misję.

Co dalej? – nieraz słyszałam to pytanie w ostatnich tygodniach. Remont Traktu Konnego, kolejne baseny, żłobki, przedszkola, szkoły, punktualne autobusy i tramwaje – to wszystko jest szalenie ważne. I o to wszystko będziemy dbać, jednak to, co najważniejsze, nie da się przeliczyć na złotówki. Najważniejsze jest to, żebyśmy tworzyli wspólnotę, bo miasto to ludzie. Ludzie, którzy troszczą się o siebie nawzajem. Ludzie, którzy są solidarni ze sobą wzajemnie i z tymi, którzy do nas przychodzą. Ludzie, którzy widzą drugiego człowieka. Tylko tacy ludzie mogą stworzyć nowoczesne, rozwijające się miasto, miasto z duszą. I taki Gdańsk mi się marzy.

Bardzo bym chciała żyć w takim Gdańsku i wiem, że wielu z Państwa również marzy o takim mieście, gdzie… sąsiedzi pamiętają o seniorce z drugiego piętra; córka nowych gdańszczan, którzy uciekli przed wojną z Ukrainy, jest akceptowana w klasie; troszczymy się o siebie wzajemnie i o tych, którym źle się dzieje lub są słabsi. Dbajmy nie tylko o nasze ulice, podwórka, dzielnice, dbajmy o siebie wzajemnie.

Wierzę, że inne, lepsze życie jest możliwe. Czyni je suma naszych codziennych wyborów, codziennych decyzji, za które każdy z nas bierze osobistą odpowiedzialność. Sama chcę tak postępować i Was do tego zachęcam.

Umieliśmy być dla siebie lepsi przez ostatnie siedem tygodni, po tym, jak życie stracił prezydent Paweł Adamowicz. Nie zmarnujmy tego bogactwa, bo historia nam tego nie wybaczy. To dobre doświadczenie może trwać nadal. Wierzę, że umiemy szukać tego, co łączy, a nie dzieli. Niestety, jesteśmy jako Polacy głęboko podzieleni, ale tym bardziej wierzę, że zgoda jest możliwa i jest nam bardzo potrzebna. Polska to suma naszych dzielnic, podwórek, naszych rodzin. Wierzę, że lepszy Gdańsk i lepsza Polska są możliwe, lepsze życie jest możliwe, bo zmiana zaczyna się w każdym z nas.

Wszystko dla Gdańska! Gdańsk dla wszystkich!